Moje zmagania z nerwicą lękową

Dziś, patrząc na to wszystko z perspektywy czasu nie umiem jednoznacznie określić kiedy pojawił się pierwszy raz. Czasem mam wrażenie, że towarzyszy mi od zawsze, że stanowi część mojego życia. Tak naprawdę jednak zaczął wkradać się w moją codzienność powoli, jakby niezauważalnie, przybierał na sile, aż doprowadził do pierwszego ataku, który na zawsze zmienił moje życie.

On, czyli lęk.

Dzień, który zmienił moje życie

Doskonale pamiętam ten dzień, był piątek, byłam na drugim roku studiów, wracałam z uczelni tak dobrze znaną mi drogą. Nagle usłyszałam w oddali sygnał karetki. Ten dźwięk, z którym jako mieszkanka dużego miasta stykałam się przynamniej raz dziennie sprawił, że poczułam się dziwnie. Ogarnął mnie silny lęk przed… śmiercią. Gdy dotarłam na ostatnie skrzyżowanie, które dzieliło mnie od mojego bloku, zobaczyłam dwa rozbite samochody, wokół nich uwijali się jak w ukropie ubrani na czerwono sanitariusze. Zakręciło mi się w głowie, zabrakło mi tchu, serce zaczęło mi walić jak oszalałe.

- To mogłam być ja… - pomyślałam.

Oczami wyobraźni widziałam siebie w jednym z tych samochodów, mimo iż nawet nie miałam prawa jazdy.

Nie wiem, jak wróciłam do domu, ale gdy zamknęłam wreszcie drzwi, lęk wcale się nie zmniejszył. Oparłam się o ścianę, bo momentalnie zrobiło mi się niedobrze. Zwymiotowałam… Osunęłam się na podłogę. Z pokoju wybiegli przerażeni rodzice, pytając, co się dzieje. Nie umiałam im odpowiedzieć…

Ten dzień zmienił moje życie na zawsze. Zaczęło się od pobytu w szpitalu, ale lekarze orzekli, że fizycznie jestem zdrowa. Później przyszedł czas na konsultację psychiatryczną i rozmowę z psychologiem. Opowiedziałam o moich lękach i usłyszałam diagnozę: nerwica lękowa. Dowiedziałam się, że moje lęki są irracjonalne. Pomyślałam wtedy, że będę mogła w łatwy sposób się ich pozbyć i że będę zdrowa. Myślałam, że skoro te lęki nie mają żadnych racjonalnych podstaw łatwo będzie mi je pokonać. Niestety, okazało się, że to nie jest takie proste. Atak paniki były zaledwie początkiem.

Wbrew moim oczekiwaniom lęk nie ustępował. Czasem po prostu był, ale wielokrotnie przyjmował postać takiego napadu, jak wtedy, na skrzyżowaniu. Wszechogarniająca panika, szybkie bicie serca, nudności, zdarzały się nawet omdlenia. Traciłam wtedy kontakt z rzeczywistością, wydawało mi się, że żyję w innym świecie. każdego ranka budziłam się przekonaniem, że dziś umrę, albo stracę bliską mi osobę. Czułam, że zdarzy się coś strasznego, że będę cierpiała… Doszło do tego, że bałam się wychodzić z domu.

Na przekór nerwicy

Bałam się, ale nie umiałam określić, co wywołuje u mnie największy lęk. Bałam się chyba… samego lęku. Nie chciałam dalej tak żyć, chciałam być szczęśliwa, wolna. W parze z psychoterapią, zastosowałam również leki, przepisane przez psychiatrę. W dniu swoich 30-stych urodzin odważyłam się wyjechać na zorganizowaną wycieczkę. Zupełnie sama, z obcymi ludźmi. Zrobiłam swojej nerwicy na przekór. W Chorwacji poznałam Adama. Moje życie zmieniło się po raz kolejny. Poczułam, że miłość jest silniejsza niż lęk. W jego oczach widziałam siebie taką, jaką zawsze chciałam być: uśmiechniętą, szczęśliwą i spokojną.

Każdy dzień jest szansą

Dziś mam 35 lat, męża, dziecko, stałą pracę, więc wydawać by się mogło, że wszystko układa się idealnie. Nie zawsze jednak tak jest. Mimo stosowanej terapii i pracy nad sobą pod okiem psychologa, czasem czuję, że on wraca. Wtedy jednak przypominam sobie, że jestem kochana, sama kocham. I to daje mi ogromną siłę, energię do walki i stawiania czoła wszystkim lękom. Jestem zwolenniczką poglądu, że cierpienie zmienia człowieka. Dzięki temu, że cierpimy, stajemy się silniejsi, a każdy dzień traktujemy jak szansę.

Dla mnie życie z nerwicą jest pewnego rodzaju wyzwaniem. Każdego ranka budzę się z przeświadczeniem, że może stać się coś strasznego, że stracę bliską mi osobę lub sama zachoruję. Lęk towarzyszył mi od zawsze, ale nauczyłam się z nim żyć, oswoiłam go. Najpierw jednak musiałam go poznać i zrozumieć. Szukałam informacji wszędzie: w Internecie, w książkach oraz u psychoterapeutów. Zdobyta wiedza pokazała mi, że z nerwicą lękową można nie tylko żyć, ale i można ją zwalczyć.

I właśnie to jest moim celem.

Dodaj komentarz

Jakie są przyczyny i objawy depresji?

Według międzynarodowych badań depresja dotyka niespełna 20 % populacji. Dowiedz się jakie są jej przyczyny i objawy.

Czytaj dalej

Co to jest zespół apergera?

Zespół Aspergera, określany często także syndromem Aspergera, Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 uznaje jako całościowe zaburzenie rozwoju i umieszcza w tej samej kategorii co autyzm dziecięcy oraz autyzm atypowy, zespół Retta, a także szereg innych zaburzeń dezintegracyjnych.

Czytaj dalej

Jakie są przyczyny i objawy schizofrenii?

Schizofrenia to słowo pochodzenia greckiego, które w dosłownym tłumaczeniu oznacza rozszczepienie umysłu lub rozdwojenie jaźni. Poznaj przyczyny i objawy jej towarzyszące.

Czytaj dalej

Atopowe zapalenie skóry

Atopowe zapalenie skóry powstaje w wyniku genetycznej nieprawidłowości reagowania organizmu na kontakt z różnymi substancjami. W wyniku takiej reakcji na skórze chorego pojawiają się liczne krostki, plamy, przebarwienia, którym towarzyszy nieprawdopodobne swędzenie.

Czytaj dalej

Stwardnienie rozsiane

Z pewnością niejednokrotnie słyszeliśmy o chorobie, jaką jest stwardnienie rozsiane. Ta poważna choroba niestety dotyka bardzo wielu osób.

Czytaj dalej